Dziewczyna chyba nie była o dużo starsza ode mnie, jednak
różnica w naszym wyglądzie robiła swoje, przez co czułam do niej taki jakby
respekt. O wiele bardziej przypominałam dziecko, jednak ona… jej wygląd, jej
budowa ciała. Była piękna kobietą. Nie żebym jakoś specjalnie w takich
gustowała. :’)
Tak jak powiedziała tak też zrobiłyśmy. Moja menedżerka była
załamana podejście Jade do tej sprawy. Mniej więcej jej mina wyglądała tak „Nie
dość, że dajemy jej dobrą posadę to jeszcze pokazuje różki.”. No tak, bo
przecież nie każdy musi być jej posłuszny. Ja również nie muszę, ale tak jest
mi jakoś… wygodniej ? Nie musze się z nią wykłócać, ani pokazywać kto tutaj
rządzi, kto jest lepszy. Weszłam do domku, szybko przebrałam się i wyjechałyśmy
do Sali, w której Herondale miała nauczyć mnie rzekomo „lepiej się ruszać”.
Przecież mówili, że mam być naturalna, a nie wyginać się jak jakaś
gimnastyczka. I tak pewnie mi się to na nic nie przyda, no ale niech im będzie.
Dziewczyna wchodząc do środka rzuciła klucze gdzieś w kąt, razem torebką i od razu stanęła przed ogromnym
lustrem.
-Czemu się nie odzywasz ? Od momentu wyjścia agencji nie zamieniłyśmy jeszcze ani jednego
słowa. Może się mnie przestraszyłaś ?
-Hmm ? A… nie. Uważam jednak, że za ostro ją potraktowałaś.
– wyraziłam swoją opinie, ale już na starcie wiedziałam, że to złe posunięcie.
-Uważasz ? Nie sądzisz, że trochę nie na miejscu było darcie
się na mnie, chociaż to ja robię im przysługę, ze tam przyszłam ?
-Ale dostajesz za to pieniądze. I to nie małe pieniądze
pewnie. – usiadłam sobie z boku na jakimś krześle i obserwowałam dziewczynę z
odległości. W sumie to nie za bardzo chciałam, żeby doszło do ostrej wymiany
zdań (jestem pewna że przegram).-Nie to, żeby przeszkadzał mi twój niepohamowany
język, ale kompletnie nie znasz mojej menedżerki a zrównałaś ją z ziemią. –
ciemne oczy spotkały się właśnie z jej spojrzeniem. Nic więcej nie mówiąc:
wstałam i zdjęłam z siebie bluzę, teraz pozostając jedynie w zielonej bokserce.-
No to czego mnie nauczysz ?
( Jade ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz